TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

  • Start
  • rejestracja
Konto użytkownika
Aby korzystać z konta użytkownika musisz się najpierw zalogować.
Jeśli nie posiadasz jeszcze swojego konta - zarejestruj sie już teraz!

Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe














Minimum jedna opcja musi być wybrana
turystyczne


organizator, pośrednik
Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o przewoźniku
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe













Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o biurze podróży
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane











Profile społecznościowe



Dodatkowe informacje o użytkowniku

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Zamawiam darmowy newsletter


Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


ZATWIERDŹ

Dziękujemy za rejestrację

Wiadomość z potwierdzeniem oraz szczegółami została wysłana na adres e-mail podany przy wypełnianiu zlecenia.


ZAREJESTRUJ SIĘ

TransInfo

InfoRail

Warszawska zajezdnia Stalowa ma 30 lat
MZA WARSZAWA - Opublikowano: 17.11.2015 14:59:49 2 komentarze
Warszawska zajezdnia Stalowa ma 30 lat

Zajezdnia MZA Warszawa "Stalowa" od równo 30 lat zapewnia transport mieszkańcom Pragi i innych stołecznych dzielnic. To właśnie stąd, 16 listopada 1985 roku, na warszawskie ulice wyjechały pierwsze Ikarusy 280.

To miejsce w swojej bogatej historii mieściło już ośrodek szkolenia kierowców, a także montownię autobusów marki Ikarus. Dziś to warszawska "świątynia" MAN-a - mieści prawie 200 autobusów tej marki. Jakie będzie następne 30 lat? O tym dopiero się przekonamy... Poniżej prezentujemy historyczny rys zajezdni opublikowany na profilu MZA Warszawa.

Z historii Stalowej

16 listopada 1985 roku otwarto najmłodszą z naszych zajezdni ? obecną R-4 Stalową. Przewinęło się przez nią 5 głównych marek autobusów. Miała być supernowoczesna ? pierwotny projekt przewidywał niespotykane wcześniej rozwiązania konstrukcyjne tzw. wiszących dachów w halach, które pozwalały na eliminację wewnętrznych filarów co dawało większą przestrzeń dla manewrowania pojazdami. Przez wiele lat tu właśnie znajdowała się też montownia Ikarusów oraz ośrodek szkolenia.

Miała powstać razem z ?Ostrobramską?

Wstępne koncepcje jej wybudowania pojawiły się w pierwszej połowie lat 60-tych ubiegłego wieku. W 1963 roku ówczesne MPA dysponowało 750 wozami i trzema zajezdniami (?Inflancką?, ?Redutową? i ?Woronicza?). Ponieważ wozów przybywało, pod koniec 1963 roku zapadła decyzja ? budujemy 2 nowe zajezdnie. Jedną na Ostrobramskiej a drugą na Stalowej.

W 1964 roku ruszyły prace projektowe. Przewidywana była na 150 autobusów. Jednak po rozpoczęciu budowy ?Ostrobramskiej? w drugiej połowie lat 60-tych przesunięto datę rozpoczęcia budowy ?Stalowej? na inny termin, tj. po zakończeniu budowy bardziej pilnych zajezdni ?Kleszczowej? i ?Pożarowej?. Roboty budowlane miały ruszyć w 1969 roku. Ale nie ruszyły. Nie udało się bowiem wyburzyć baraków po warsztatach naprawczych jabłonowskiej i mareckiej kolejki wąskotorowej oraz innych firm, mających tu swoje magazyny.

Ich rozbiórka ruszyła dopiero pod koniec 1973 roku, a zasadnicza budowa zajezdni ? rok później. Pierwsze autobusy miały być obsługiwane w 1979 roku. Ale roboty budowlane bardzo się ślimaczyły.

Wreszcie kierownictwo MZK postanowiło wziąć sprawę w swoje ręce i postanawia przyśpieszyć budowę. Powołuje w listopadzie 1982 roku kierownika zajezdni R-13/MZK ?Stalowa? w budowie, który ma na bieżąco nie tylko nadzorować wykonawstwo budowlane, ale również rozpocząć częściową eksploatację zakładu. Zostaje nim Zenon Mierzaniec, ówczesny kierownik ?Chełmskiej?.

Mimo, że budowa trwała to już w 1984 roku na place postojowe trafiły najpierw wycofane do złomowania Jelcze PR 100 i PR 110 a z początkiem 1985 roku pierwsze Ikarusy 280 i 260 wśród nich 28 sztuk Ikarusów 260 dla ?Stalowej?, które zapowiadały, że otwarcie zajezdni jest już tylko kwestią krótkiego czasu. Trwały ustalenia, powstawały pierwsze grafiki, harmonogramy. W połowie roku zapadła decyzja ? otwieramy ?Stalową? 16 listopada 1985 roku.

Pierwszy autobus

Jako pierwszy ze ?Stalowej? wyjechał wóz nr 1611. Kierowcą był Jacek Karewicz nr sł. 13 z drugiej brygady linii 145. Jako drugi - nr 1604 z kierowcą Tomaszem Gacykiem nr sł. 7, a jako trzeci wóz nr 3116 z Januszem Gradkowskim nr służbowy 6. Kierowcy przyjęli życzenia od ówczesnego wiceprezydenta miasta, płk. Eugeniusza Zajko, dyr. nacz. MZK ? Jerzego Kani i I sekretarza KZ PZPR ? Kazimierza Gralaka i wyruszyli w trasę.

Tak ?wystartowała? nowa zajezdnia. Pod koniec 1985 roku dysponowała 89 autobusami a zatrudnionych było ok. 380 osób w tym 190 kierowców. Po uroczystym odprawieniu pierwszych kierowców odbyła się w świetlicy ?Stalowej? krótka konferencja prasowa, na której dyrektor MZK, Jerzy Kania poinformował, że po zakończeniu II etapu budowy ?Stalowej?, przewidywanego na koniec 1988 roku, MZK przystąpi do budowy kolejnych zajezdni ?Wólczyńska? na Żoliborzu i ?Choszczówka? na Pradze Północ.

Pionierzy Stalowej

Choć pierwsze autobusy wyruszyły w listopadzie 1985, to jednak ?życie? ?Stalówki? rozpoczęło się nieco wcześniej. I nie było łatwe. W maju 1983 roku na teren zakładu, a właściwie ciągle jeszcze trwającej budowy, przyszła pierwsza dwunastoosobowa grupa pracowników MZK, których zadaniem było przygotowywanie zajezdni do normalnej eksploatacji. Głównym ich zadaniem miały być odbiory budynków, instalacji, urządzeń, jednak dość szybko okazało się do podstawowych obowiązków doszły nowe. Niektóre zupełnie nie związane z wykonywanym w MZK zawodem.

W tej pierwszej ?pionierskiej? grupie był m. in. Tadeusz Bujalski zatrudniony w MZK jako elektromonter napraw pojazdów samochodowych. Do jego zadań należały odbiory urządzeń elektrycznych i doraźne naprawy stacjonujących na placu postojowym kilku autobusów szkoleniowych.

- Na ?Stalową? przyszedłem jako elektromonter ? wspomina Tadeusz Bujalski ? ale dość szybko okazało się, że jestem potrzebny również jako budowlaniec o wielu specjalnościach. Jak trzeba było, byłem malarzem, zbrojarzem, betoniarzem a nawet dekarzem, gdy okazało się, że arkusz blachy jest powolny w mych dłoniach i mogę z niego nie tylko wykonać boczną ścianę w autobusie, ale także dachową rynnę czy spust.

- Początki na ?Stalowej? były trudne ? wspomina pan Tadeusz. ? Aż trudno uwierzyć, że niewielki budynek koło obecnej stacji paliw był naszym budynkiem socjalnym zastępującym szatnię, jadalnię i umywalnię. Portiernia przy bramie głównej była całym biurem zajezdni, w którym urzędowali kierownik Zenon Mierzaniec i jego zastępca Eugeniusz Więch. W budynku mieściły się również kadry, dział ekonomiczny, finansowy, którymi zarządzały Bożena Rakowska i Elzbieta Darmetko. Pierwszym mistrzem był Wojciech Krupa.

- W kolejnych miesiącach ? snuje opowieść pan Tadeusz - dochodzili do nas kolejni pracownicy. Część zupełnie nowych, przyjętych z miasta, a część oddelegowanych z innych zajezdni, którzy traktowali swoje nowe miejsce pracy jak pewnego rodzaju skazanie na niemal syberyjską zsyłkę. Z tym tylko, że na Syberii było nieco lepiej, bo na swej drodze można było co najwyżej spotkać niedźwiedzia a co dopiero człowieka, a na Stalowej nie było niedźwiedzi, za to byli okoliczni mieszkańcy, którzy nie darzyli nas zbyt ?wielką miłością?. Byliśmy dla nich obcy, którzy przeszkadzali im ?w rozlicznych wagonowych interesach?. Wyjście wieczorem, po 21.00 nierzadko łączyło się z ryzykiem dostania w przysłowiową ?papę? szczególnie jak trafiło się na ekipę zdążającą na tzw. włam wagonowy na pobliskiej górce rozrządowej. Jednak po pewnym czasie okoliczni nas zaakceptowali i byliśmy rozpoznawali ? jako tzw. swojacy.

- Jak przyszliśmy w maju 1983 roku na ?Stalową? dzisiejsza hala OT nie miała jeszcze okien, a w nielicznych już wstawionych ramach okiennych brakowało szyb. Łudziliśmy się, że do zimy uda się nam halę oszklić. Niestety, jak się okazało były to tylko nasze marzenia. Niemal przez całą zimą hale ogrzewaliśmy koksownikami. Głównym warsztatem mechanicznym była blacharnia w dzisiejszej lakierni. Jak coś trzeba było dorobić, to tylko tam. Zakład, plac postojowy kończył się tuż za dzisiejszą lakiernią. Dalej było już tylko pole i nieprzebrane jezioro błota.

- Pamiętam, że prawdziwym , długo oczekiwanym wydarzeniem, szczególnie przez nas, tych pierwszych ?pionierów? było uruchomienie na miesiąc przed oficjalnym otwarciem zakładu bufetu, gdzie były dania zimne i gorące. To było nasze małe święto. Bufet był prawdziwym ?oczkiem w głowie? kierownictwa zakładu i nas pracowników. Zawsze świetnie zaopatrzony i będący naszą oazą, miejscem spotkań. Szkoda, że już go nie ma.

- Początki były trudne, ale z każdym miesiącem było coraz lepiej ? wspomina Tadeusz Bujalski , - Na wiosnę 1985 pobudowaliśmy akumulatornię. Tadeusz Wytrykus opracował własną konstrukcję myjni automatycznej, którą uruchomiliśmy latem a wczesną jesienią nadchodziły kolejne autobusy i zaczęto przyjmować coraz więcej kierowców i mechaników. Zajezdnia coraz bardziej stawała się normalnym zakładem eksploatacji autobusów, choć na dzisiejszą normalność trzeba było jeszcze kilka lat poczekać ? pointuje.

Od ?Ikarusa? do ?Solbusa?

Przez place postojowe przewinęło się 5 głównych marek autobusów, choć faktycznie było ich nieco więcej, gdybyśmy doliczyli jeszcze kilka innych stacjonujących czasowo. Wśród tych dodatkowych jedną z najciekawszych była firma ?Mercedes? ze swoimi modelami ?Citaro? i ?Capa-City? we wrześniu 2009 roku, kiedy to testowano oba modele w warunkach warszawskich. Szczególnie ciekawym był ten drugi model, który miał zapoczątkować erę ?Metro-busów? dłuższych i tym samym pojemniejszych przegubowców (Capa-City miał 19,75 m. długości).

Krótko na ?Stalowej? stacjonowały również ?Solbusy? i kilka innych testowanych marek. Jednak przez pierwszych 8 lat (1985 ? 1993) w zajezdni dominowała marka ?Ikarus?. W 1985 było 89 pojazdów (65 szt. Ikarus 260, 24 ? Ikarus 280) a 1993 było to już 242 jednostek. W 1994 na plac ?Stalowej? zawitała ponownie marka ?Jelcz? ze swym modelem 120MM w ilości 20 sztuk i tym samym stan taboru zwiększył się do 254 jednostek. Od 1994 roku stale i systematycznie stan taboru zwiększał się i przybywały kolejne marki, powoli, ale nieubłaganie wypychające ?Ikarusy?. Na koniec 2014 roku zajezdnia dysponowała 341 wozami: Jelcz typ M121 ? 33 sztuki, typ M121 1/4 ? 54 sztuki, Solaris typ U12 ? 25 sztuk. Typ U18-SH - 16 sztuk, typ U18-SM ? 25 sztuk i MAN typ NG 313 ? 103 sztuki, typ NG 360 ? 70 sztuk i NM 223 ? 15 sztuk.

Montownia ?Ikarusów??

Dlaczego na ?Stalowej? powstała montownia tych wozów? Na początku lat 90-tych dramatycznie brakowało taboru. Pod koniec 1991 roku Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej zaproponowała rozwiązanie: poprzez utworzenie z kilkoma największymi przewoźnikami miejskimi w Polsce kooperacji z węgierską firmą Ikarus i utworzenie na ich terenie montowni autobusów . W połowie 1992 roku rozpoczęto przygotowania do uruchomienia trzech montowni. Największa z nich, z największą mocą produkcyjną miała powstać na ?Stalowej?, gdzie dobiegał końca II etap rozbudowy zakładu o dodatkową halę napraw z zapleczem socjalnym i biurowym (dzisiejsza hala MAN). Wykańczane pomieszczenia postanowiono zaadaptować na potrzeby przyszłej montowni autobusów Ikarus.

Za realizację całego przedsięwzięcia odpowiadali Andrzej Szczudliński i Sławomir Szwed. Ich zadaniem w pierwszym etapie była organizacja załogi sprawdzonych mechaników, a pod koniec 1992 roku całego zaplecza technicznego na Stalowej.

Latem 1992 roku w ramach pierwszych szkoleń, z MZK wyjechała pierwsza grupa mechaników do węgierskiej fabryki Ikarus. Obok szkolenia technicznego związanego z montażem polscy mechanicy poznawali technologię produkcji, montażu jak również przyszłą kadrę węgierską, która miała nadzorować w Polsce finalny montaż autobusów. Przygotowano kanały przeglądowe, podnośniki, zainstalowano obrabiarki do niewielkich obróbek blacharskich i mechanicznych. W ramach kontraktu Węgrzy mieli przysyłać kompletne nadwozia, wyposażenie wnętrza i elementy podwozia.

W sierpniu 1993 przyjechały pierwsze 4 komplety autobusów do montażu Ikarus 260.73A (solówki). Pierwszym kierownikiem montowni został Jan Wojewódzki. We wrześniu rozpoczęto pół-przemysłowy montaż, a z Węgier nadchodziły kolejne dostawy autobusów. Pierwsze 10 egzemplarzy było gotowe jeszcze w listopadzie 1993. Do maja 1994 roku zmontowano łącznie 60 sztuk autobusów Ikarus 260.73A, które wyróżniały się od wcześniejszych sprowadzonych Ikarusów 260.73 nowym silnikiem RABA D10 o mocy 205 KM z turbo-doładowniem, posiadały automatyczną skrzynie biegów firmy ZF. Spośród innych Ikarusów 260 wyróżniały się również nowym malowaniem nadwozia, gdzie kolor biały zastąpiono żółtym. Takie malowanie miało nawiązywać do barw Warszawy i od tamtej pory miało być na wiele następnych lat jedynym malowaniem całego taboru. W sumie w latach 1993 ? 1997 zmontowano ponad 100 autobusów Ikarus 260 oraz ponad 250 Ikarusów 280.

?I ośrodek szkolenia

Gdy powstawał w 1988 roku, był międzynarodowym, polsko-węgierskim centrum szkolenia kadry technicznej do obsługi autobusów ?Ikarus?. Przez lata tu uczono kursantów, tu odbywały się firmowe uroczystości. Uroczyste otwarcie nastąpiło 26 kwietnia 1988 roku. Ośrodek kształcił nie tylko mechaników w obsłudze ?Ikarusów?. Specjalizował się również we wszelkiego rodzaju szkoleniach dla kierowców MZK i MZA, doszkalaniach na nowych typach autobusów, szkoleniach bhp i wszelkiego rodzaju szkoleniach dla pracowników umysłowych i fizycznych, m. in. obsługi komputera, urządzeń technicznych, itp. Były nawet kursy menedżerskie doskonalące przyszłą kadrę kierowniczą.

Niemal przez cały okres działalności ośrodka jednym z instruktorów a także wieloletnim kierownikiem był Henryk Chrościcki. Można śmiało powiedzieć, że był on ?dzieckiem autobusów?, a jednocześnie ?ojcem? wielu wspaniałych kierowców. Powszechnie lubiany i doceniany za swoją wiedzę fachową. Był znakomitym nauczycielem i organizatorem. Swoją przygodę z autobusami zaczynał w 1975 roku, a od 1983 zostaje instruktorem nauki jazdy. W 1994 zostaje specjalistą ds. szkolenia nowopowstałego Ośrodka Szkolenia Kierowców MZA odpowiedzialnym również za jego stworzenie i prowadzenie. W 2003 zostaje jego kierownikiem aż do kwietnia 2010 roku. Ośrodek na Stalowej funkcjonował do 2008 roku. Z początkiem 2009 roku rozpoczął swoją działalność na Woronicza.

Kierownicy ze ?Stalowej?

Prawdziwą historię zajezdni tworzą przede wszystkim ludzie. Przypomnijmy tylko kilka nazwisk, tych, którzy przyczynili się do budowania historii zajezdni.

Pierwszym kierownikiem ?Stalowej? był Zenon Mierzaniec (od listopada 1982 do listopada 1989 roku).

Jego następcą został Mirosław Kotomski (listopad 1989 ? grudzień 1991), który doprowadził m. in do zakończenia II etapu rozbudowy (dzisiejszy budynek MAN-a i place postojowe za nim).

Trzecim z kolei był jeden z najmłodszych kierowników w historii MZA Władysław Wałecki (grudzień 1991 ? lipiec 1995)

Następcą został Zbigniew Adamski (1995 ? marzec 2001), późniejszy długoletni kierownik Inwestycji.

W latach 2001 ? 2003 zajezdnią kierował Andrzej Nueman.

W latach 2003 ? 2010 zajezdnią kieruje Wojciech Adamski., a po nim - Antoni Mroczek, który pełni funkcję do 2011 roku, kiedy to wraca Wojciech Adamski i jest tu do listopada 2013 roku.

Od listopada 2013 szefem jest Marek Klimczak. Jego szefowanie zapisze się jako okres ?drugiej młodości? zajezdni, gdyż przez poprzednie lata zajezdnia nie przechodziła tak dużej modernizacji budynków zaplecza technicznego, placów, itd., jak obecnie.


Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
MZA Warszawa
zajezdnia
  • pogromcaidiotow – 17.11.2015

    [komentarz usunięty, powód: niezgodny z regulaminem]

  • Strażak Sam – 18.11.2015

    Andrzej Neuman a nie Nueman

Zapraszamy do dyskusji także na naszym profilu ! W jednym miejscu wszystkie środki transportu publicznego!

Dodaj komentarz

Aby móc dodawać komentarze należy się zalogować
Portal TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w Portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.

Twój planner podróży


Z:
DO:
DATA
ODJAZDU
CZAS
ODJAZDU

SZUKAJ
Newsletter

Firma "JMK analizy rynku transportowego" oferuje na bieżąco aktualizowaną informację przetargową w zakresie dostaw taboru szynowego, autobusowego oraz obsługi linii komunikacyjnych. Wykup dostęp on-line!
Aktualizowane co miesiąc raporty na temat liczby zarejestrowanych nowych oraz używanych autobusów w Polsce to kompendium wiedzy na temat tego segmentu gospodarki. Analizy zawierają m.in. szczegółowe...
Sprawdź nasz nowy cennik reklamowy na rok 2019 Nasz portal działa w branży transportu publicznego od 2001 roku. Początkowo - tylko pod nazwą InfoBus.pl - obejmował tylko tematykę autobusową....